zapamiętaj mnie
Jesteś niezalogowany, załóż konto jeśli go nie posiadasz, lub przypomnij hasło

Informed - Internetowa Informacja Medyczna

Wyszukiwarka artykułów:

To i owo o przegrodzie nosa.17-08-2017

     Ludzki nos zbudowany jest z kości i chrząstek. Grzbiet nosa składa się z dwóch kości nosowych, natomiast czubek jest ukształtowany z dużej i małej chrząstki skrzydełek nosa. Jama nosa rozdzielona jest na prawy i lewy przewód nosowy przez przegrodę nosową, która również zbudowana jest z kości i chrząstek.


      Często słyszymy, że ktoś ma skrzywioną przegrodę nosa. Nic w tym dziwnego, bo tylko niewielka część ludzi ma idealnie prostą przegrodę nosa. U większości jest ona nieco skrzywiona i zwykle występują na niej tak zwane ostrogi. Skrzywienie przegrody może dotyczyć części chrzęstnej lub części kostnej przegrody. Zmiany mogą istnieć w postaci skrzywienia, ale także listwy lub kolca.

W niektórych przypadkach istnieje wywichnięcie chrząstki czworokątnej przegrody nosa. Jeśli nie występują zaburzenia w procesie oddychania, taki stan uważany jest za prawidłowy. Pojawienie się znacznego stopnia upośledzenia drożności nosa, lub zwiększona zapadalność na zapalenia zatok lub zapalenia ucha środkowego stanowią o uznaniu skrzywionej przegrody za nieprawidłowość.

     Dolegliwości związane ze skrzywieniem przegrody nosa mogą objawiać się pod postacią bólów głowy (co może świadczyć o procesie zapalnym w obrębie zatok przynosowych), utrudnienia oddychania przez nos, czy w końcu upośledzenia lub zaniku węchu.


     Najczęstszą przyczyną skrzywienia przegrody nosowej jest uraz, zarówno przebyty niedawno, jak i w odległej przeszłości, np. w dzieciństwie, w tym nawet uraz okołoporodowy. Skrzywienie może objawiać się długo po wystąpieniu urazu, ponieważ zmiany często nasilają się wraz z upływem czasu, a u dzieci wygięcie przegrody może się zwiększyć w miarę wzrostu.


Bywa, że przyczyną jest wada rozwojowa, np. wskutek nierównomierności wzrostu giętkiej przegrody w stosunku do jej sztywnego obramowania - niemieszcząca się, rosnąca przegroda ulega zniekształceniu i przybiera na przekroju czołowym kształt litery C lub S. Pewne deformacje przegrody nosa mogą być dziedziczne i występują rodzinnie.


      Rozpoznanie skrzywionej przegrody nosowej stawiane jest na podstawie tzw. rynoskopii, czyli oglądaniu jamy nosowej przy użyciu specjalnego narzędzia. W trudniejszych przypadkach wykonuje się badanie oceniające przepływ powietrza w przewodach nosowych, tzw. rynomerię.


     Niestety skrzywieniu przegrody nie można zapobiegać. Jeżeli ta nieprawidłowość została przypadkowo stwierdzona w trakcie badania laryngologicznego, a nie daje żadnych dolegliwości, to wówczas nie wymaga leczenia. Natomiast, jak już wcześniej wspomniano, skrzywiona przegroda nosowa może być przyczyną częstych infekcji dróg oddechowych. Wówczas konieczne jest rozważenie korekcji skrzywienia, bo samo leczenie infekcji może przynieść tylko czasowe efekty.

Zabieg operacyjny korygujący skrzywioną przegrodę nosa poprawia drożność nosa, dzięki czemu następuje nie tylko znaczna poprawa komfortu życia pacjenta, ale w prawidłowo wentylowanym nosie i zatokach jest mniejsze ryzyko nawrotu infekcji. W przypadku zniekształcenia nosa z powodu krzywej przegrody istotny jest również efekt kosmetyczny takiego zabiegu.


     Leczenie skrzywienia przegrody nosa jest operacyjne. Wskazaniami do operacji skrzywienia przegrody nosa są trudności w oddychaniu przez nos, nawracające choroby zatok przynosowych lub dróg łzowych, nawracające krwawienia z nosa, niedostateczna drożność nosa wpływająca na mowę i śpiew, nasilone zmiany alergiczne błony śluzowej, względy kosmetyczne w przypadkach widocznego zwichnięcia chrząstki przegrody.

     Operacja korekcyjna skrzywionej przegrody nosa polega na eliminacji skrzywienia i ustawieniu przegrody w linii pośrodkowej ciała. Można tego dokonać wykonując podśluzówkową resekcję (usunięcie) przegrody nosa lub plastykę przegrody nosa. Pierwszy zabieg polega na tym, że w znieczuleniu (miejscowym lub ogólnym) usuwa się skrzywioną chrząstkę i kość przegrody. Drugi typ zabiegu jest bardzo podobny do powyższego, jednak istotna różnica polega na minimalnej resekcji chrząstki i kości (np. usunięciu tylko wypukłości i ostróg) oraz na starannym ustawieniu szkieletu chrzęstno-kostnego przegrody w linii pośrodkowej ciała.


      Jak po każdym zabiegu operacyjnym, tak i po korekcji skrzywienia przegrody nosowej możliwe są pewne komplikacje, które dzieli się na ogólne oraz chirurgiczne.

Komplikacje ogólne wiążą się z infekcjami, znieczuleniem, podawanymi lekami, unieruchomieniem, chorobami współistniejącymi itp.

Powikłania chirurgiczne obejmują natomiast krwawienie z nosa, krwiak przegrody, perforację przegrody nosa, zewnętrzną deformację nosa, utratę węchu. Wszystkie one są bardzo rzadkie, a częstość ich występowania zależy od doświadczenia zespołu operacyjnego.


Po zabiegu operacyjnym najtrudniejsze są pierwsze godziny. Przez kilka godzin nie można jeść ani pić. Ze względu na założony w nosie opatrunek trzeba oddychać ustami, co powoduje nieprzyjemne wysuszenie śluzówek jamy ustnej. Opatrunek z nosa usuwany jest po 1-2 dniach, a zdjęcie szwów następuje zazwyczaj podczas wizyty kontrolnej około 7 dni po zabiegu. Po usunięciu opatrunku pacjent powinien unikać gwałtownego wydmuchiwania powietrza nosem czy jego czyszczenia. Ze względu na suchość w przewodach nosowych i zaleganie skrzepów krwi zaleca się stosowanie tłustych maści lub kropli. Zapobiegawczo stosuje się antybiotyki.

Po operacji wskazana jest okresowa kontrola u laryngologa.    

 

 Opracowanie: UT

Komentarze

dodał: ~Gość Seweryn | 2017-07-05 07:30:50

Witam Mam mieć zabieg prostowania przegrody w styczniu w Gdansku, szpitalu Copernius Czy ktoś z miał robione w tej placówce? Czy wygląd nosa się zmienia ? Opinie są różne na temat zmiany wygladu Dodam że mam duzy nos i garbaty i mam nadzieję że chociaż trochę zmniejszy się garb na nosie

dodał: ~Michał | 2017-05-12 15:56:49

Witam wszystkich. Jestem dobę po operacji przegrody. Sama operacja odbyła się w narkozie i po obudzeniu było bardzo dobrze. Dziś rano wyjmowali mi tampony i odsysali skrzepy. Wyciąganie tamponów jest nie przyjemne jak i to ze wkładają tą małą rureczkę do odsysania. Był lekki krwotok po wyjęciu tamponów ale każdy reaguje inaczej bo miałem porównanie w postaci dwóch innych pacjentów i tego samego hirurga. Czekam tydzień na wyjęcie płytek i tego się mocno obawiam. Jedni piszą, że nic nie boli inni ze masakra. Myślicie ze można poprosić o znieczulenie miejscowe? Nawet odpłatnie bym wziął.

dodał: ~Gość | 2017-02-10 11:42:16

Jestem dwa tygodnie po zabiegu. Bylo całkowicie bezboleśnie. W środę mialam wykonany zabieg a w piątek zostalam juz wypisana. Jednak od kilku dni męczą mnie ataki bardzo silnego bólu w okolicy zębów, ucha i oka. Ból jest nie do zniesienia. Gdy poszlam do Pani doktor która wykonywała zabieg nawet mnie nie przyjela. Wcale lepiej sie nie oddycha, jest tak samo jak przed zabiegiem i dochodzi ten bol.

dodał: Krzysztof | 2017-01-09 11:05:08

-Jax czy mozesz prosze podać maila jakbym rozważał Certusa a miał pilne pytanie.....

dodał: Krzysztof | 2017-01-09 11:00:42

tzn dla jasności chodzi mi coś na NFZ ..... chyba ,ze są koronne argumenty aby jednak zapłacić..???

dodał: Krzysztof | 2017-01-09 10:57:13

Czy jeszcze ktoś z Poznania może cos polecić -lekarza/placówkę???

dodał: ~Jax | 2017-01-07 20:15:12

Krzysztof - Ja robiłem w Poznaniu w Certusie na ul. Grunwaldzkiej. Zabieg robiła dr.Nowak. Koszt 3,2tys. Plus kilka zł na antybiotyki, wizyta jedna, druga i w sumie robi się 4tys. Totalne zero bulu w dniu zabiegu jak i dzień i kilka dni po zabiegu. A efekt niesamowity...

dodał: Krzysztof | 2017-01-05 16:25:50

Czy jeszcze ktoś z Poznania może cos polecić -lekarza/placówkę???

dodał: ~Gość Andrzej | 2017-01-02 12:41:40

Dzisiaj 23 dni po zabiegu oddychanie przez nos nieporównywalnie lepsze niż przed zabiegiem :) wreszcie można spać ,skończyły się ustawiczne wycieczki po kilka razy w ciągu nocy,żeby udrożnić nos.Wciąż jeszcze czyszczą się zatoki,schodzą zaległości chyba z przed lat.Jestem zdziwiony ich rozmiarem,zastanawiam się jak długo to jeszcze potrwa.Zakupię nowe opakowanie soli do płukania i dalej czyszczenie,wreszcie chyba się skończy ?ps.dobrze,że na własną rękę znalazłem profesora,który świetnie operuje,a nie posłuchałem specjalisty w przychodni,który stwierdził"tu się nie da nic zrobić,z tym trzeba żyć" :)

dodał: ~Gość Andrzej | 2016-12-17 10:54:33

Operacja przeprowadzona w Częstochowie w MEDYK -CENTRUM 10.12.2016,odczuwanie bólu indywidualne,w moim przypadku zero po zabiegu,żadnych dolegliwości,nudności itp.Facet,który był ze mną na sali,nie dawał rady 6 razy ketonal,ogólnie rozbity,żal było patrzeć,a mieliśmy taki sam zabieg.W domu trzy noce i dni ,ciężka sprawa.Niemożność oddychania i ustawicznie zapchany nos,czwarty dzień super,zaczyna się oddychanie stopniowo przez nos,oczywiście całą dobę płukanie nosa roztworem soli fizjologicznej co pomaga,żeby choć chwilę się zdrzemnąć w nocy.Dziś tydzień po zabiegu,usunięte płytki z nosa,było trochę problemu bo nos był mocno pokiereszowany,trzeba było poprzecinać szwy,utrudniony dostęp,ale już po wszystkim :) Wcale nie boli,dziwię się wpisom,że straszne to przeżycie,niektórzy,prawie uciekali z fotela,żenada, nic takiego.Najważniejsze pozytywne nastawienie.Nie brałem nic przeciwbólowego przez cały czas.Głowa do góry,nie bać się :)

dodał: ~PATRYK | 2016-12-14 12:49:20

WARSZAWA MML

dodał: Asia | 2016-11-13 20:27:02

Gdybym wiedziała że będzie gorzej nigdy bym nie poddają się operacji. Mija już miesiąc i oddychać wogóle nie mogę ,tak mam zatkany nos, gorzej niż było

dodał: ~GośćMariola | 2016-09-12 14:40:10

Klaudiu, bardzo dziękuję za odpowiedź. Pomoże mi ona podjąć decyzję. Jak długo trzeba leżeć w szpitalu i czy jest to zabieg bolesny. Serdecznie pozdrawiam

dodał: Klaudia | 2016-09-08 10:53:31

Polecam szpital Wojewódzki w Poznaniu- czas oczekiwania na operację w znieczuleniu ogólnym to 4 miesiące. Doktor Aleksandra Korytowska- ordynator oddziału. Przyjmuje prywatnie w ProfMedice na Kutrzeby.

dodał: ~GośćMariola | 2016-09-01 11:59:15

Mam mieć zabieg prostowania przegrody nosowej. Czy ktoś mógłby mi polecić gdzie w Poznaniu najlepiej poddać się takiemu zabiegowi i poproszę też o nazwisko lekarza, który takie zabiegi dobrze wykonuje? Pozdrawiam serdecznie

dodał: ~jozef | 2016-08-27 15:23:51

Jestem po zabiegu w szpitalu klinicznym w Poznaniu na Przybyszewskiego na oddziale Otolaryngologii zastosowane leczenie to ; plastyka przegrody nosa ,obustronna plastyka małzowin nosowych dolnych,plastyka malzowiny nosowej srodkowej lewej oraz polipektomia sitowia przedniego ,tylnego i obu zatok szczekowych .We wtorek na oddział w środe operacja.Operowała dr.n. med. Pani Dorota Mietkiewska bardzo dobry lekarz Po operacji odczuwałem silny ból nad oczyma i mocne lzawienie ze światłowstrętem,ale od czego są srodki p.bolowe , w czwartek odpoczynek a bardziej męczarnia oddycham jak ryba wyciągnieta z wody ,w piatek Pani dr. D.M. osobiscie uwolnila mnie z tamponow w nosie nie jest to przyjemne ,ale idzie wytrzymac dr ostrzegała nie dmuchac nosem .Jest sobota oddycham,czuje zapachy, to ze robia sie skrzepy jest normalne trzeba delikatnie plukac , zakrapiac , smarowac i oczywiscie łykac pigolki .W poniedziałek do kontroli bedzie dobrze pozdrawiam cały personel szpitala Klinicznego.

dodał: karolina | 2016-08-22 10:52:11

Ja miałam zabieg 18.08.16 czyli jestem 4 dzień po zabiegu w kajetanach. po zabiegu prawie nic nie boli. w moim przypadku gorsze były wymioty po narkozie. wyciąganie tamponów nie jest bolesne i odsysanie wydzieliny również aż tak nie boli. w moim przypadku już teraz mogę lepiej oddychać przez nos

dodał: ~Gość | 2016-08-15 22:07:57

Witam.Jestem 5 dzień po operacji przegrody nosowej i oczyszczania zatok.Pierwsze dwa dni po były w miarę ok,mysle ze to działanie leków, lecz teraz masakra,straszny ból czoła i oczu,ból zębów, ,i oddychanie przez usta masakra,wczwartek wyjecie płytek czego się mega boje,mam nadzieje ze chociaż trochę odblokuje mi się nos,bo w tej chwili wogule niedrożny a oddychanie przez usta to koszmar,jak się budzę to wrażenie jakbym papier toaletowy zjadła tak śluzówki zaschniete.Płukanie solą ,leki przci bólowe, antybiotyk.Ogólne osłabienie ,otepienie,rozkojarzenie.Gdybym wiedziała ,szczerze nie poddalabym się zabiegowi,za dużo cierpienia, mam nadzieje ze za jakiś czas zmienię zdanie.Jeśli chodzi o szpital to prywatna klinika w Warszawie która ma umowę z NFZ i zabieg był refundowany,zero czekania,wszystko na plus,bardzo byłam pozytywnie zaskoczona,jak nie w Polsce.

dodał: ~Turkish | 2016-08-07 14:54:34

Witam serdecznie.Jestem 30 dni po zabiegu prostowania przegrody nosowej.Kompletnie żadnej poprawy.Oddycha mi się gorzej niż przed zabiegiem.Lekasz oczywiście zapewnia mnie że z czasem będzie lepiej,ale nie chce mi się w to wierzyć.Zobaczymy

dodał: bob | 2016-07-30 06:24:08

Witam i powiem tak.mialem prostowana przegrode nosa w listopadzie 2014.oddychalem na lewa dziurke 95% a na prawa 10 % .zabieg robil dr.tomasz stapinski z krosna. Teraz jest 29 lipiec 2016 .czyli poltora roku po zabiegu.a oto efekty. Na lewa dziurke oddycham 5 procent a na prawa 80 procent.Jak spie to nieoddycham przez nos wogule bo ciagle cos sie wnosie blokoje jakby puchl.mam ciagle podraznione gardlo ze az boli.mam bezdech i chrapie gozej niz przed zabiegiem.Nie moge uprawiac zadnego sportu bo nie moge noddychac a wysilek fizyczny powoduje jakby mi nos w srodku puchl i mi go zatyka calkowicie.I PO POLTORA ROKU PO OPERACJI NIE MAM CZUCIA CHRZASTKI W NOSIE.czuje jakbym mial tam kawalek drewna.i ogulnie nos jest gorzej zrobiony niz byl. Co ten doktor narobil ze wczesniej cos oddychalem i czulem nos a teraz nieoddycham prawie wogule i nieczuje pol nosa.a mojej silowni i bieganiu to juz dawno zapomnialem bo z wysilku cisnienie w nosie niedaje zyc.

dodał: ~Walu | 2016-07-10 17:39:15

Pozostała kwestia wytrwania kolejnych dni z płytkami w nosie i ich wyjęcia, a jak wynika z komentarzy to również bardzo boli. Moje leczenie nie dobiegło końca, więc nie mogę ani dodać otuchy niezdecydowanym, ani też od niczego Ich odwieść. Jedno jest pewne - każdy niezadowolony ze swojego oddychania nosem musi sobie zadać pytanie - czy medyczne czary mary na nosie są mu rzeczywiście potrzebne. W obecnej sytuacji tęsknie za moją jedną sprawną dziurką w nosie i oddałbym królestwo za cofnięcie się w czasie o tydzień. Z drugiej strony żyję nadzieją, że za kilka kolejnych tygodni będę się cieszył, że się zdecydowałem na zabieg i że to był strzał w dziesiątkę. W sumie doskonale całą sytuację w jednym zdaniu ujął kierownik kliniki otolaryngologii: "leczenie gorsze od choroby". I tak w istocie rzeczy jest, bo sam proces leczenia z jego wszystkimi niedogodnościami zdecydowanie przewyższa niedogodności, jakie miałem z powodu nosa przed zabiegiem. Zobaczymy, czy na końcu będzie happy end...

dodał: ~Walu | 2016-07-10 17:30:06

Brak przepływu powietrza przez nos mimo wyjęcia setonów był tłumaczony obrzękiem małżowin nosowych (oprócz septoplastyki miałem mucotomię) i płytkami w nosie i tu jest to co najlepsze - płytki w nosie mam nosić 3 tygodnie. Kogo nie spytałem albo czego nie przeczytałem to zawsze jest mowa o 1 - 2 tygodniach, a dla mnie 3. Prawdę powiedziawszy ciężko mi na samą myśl, że nie będę oddychał przez nos przez tyle czasu. Przed zabiegiem oddychałem jedną dziurką, no ale teraz żadną! Jeżeli chodzi o farmakologię to zabiegowy standard: antybiotyk, leki przeciwbólowe, krople do nosa, po wyjściu ze szpitala dodatkowo woda morska. Moje osobiste odczucie? Mam nadzieję, że po miesiącu tej męczarni fizycznej i psychicznej oraz zaległościami w pracy okaże się, że będę oddychał dwoma dziurkami, a przynajmniej że nie będzie gorzej. Najmniej komfortowe kwestie? - czyszczenie nosa około 10 centymetrowym odsysaczem, który cały wchodzi do nosa i boli masakrycznie. Myślałem, że mi mózg odessie.

dodał: ~Walu | 2016-07-10 17:20:34

Witam, miałem zabieg 3 dni temu. Jeżeli chodzi o sam jego przebieg to odbył się w znieczuleniu ogólnym, także ja spałem, a zespół operacyjny pracował w pocie czoła. Nie miałem bólu gardła po intubacji, natomiast obudzenie się na "sali obudzeniowej" tudzież "OIOMIE" w towarzystwie kilkunastu bardziej albo mniej zoperowanych osób i przejmujące zimno wymagające ogrzewania ciała na pewno zapadnie w pamięć. Późniejszy zakaz poruszania się, jedzenia, picia i ogólnie prawie wszystkiego też do najmilszych nie należy. Tym bardziej, że obudziłem się z płytkami i setonami w nosie - słowem - przepustowość powietrza przez nos = 0%.Potem to już było tylko gorzej. Ból głowy, zębów, ogólnie twarzoczaszki - ale to dało się przeżyć - od czego są leki przeciwbólowe?! Natomiast te setony (tampony) to jest jakaś masakra! Mimo, że miałem je drugi raz w życiu, to do tego po prostu nie idzie się przyzwyczaić! W moim przypadku były trzymane w nosie 2 doby. Co gorsza, po ich wyjęciu dalej zero oddechu przez nos

dodał: Marcin | 2016-06-02 04:59:46

C.d. komentarza z 2016-05-23 10:01:50 Od zabiegu minęło prawie dwa tygodnie, a oddycham nadal gorzej niż przed. Jedna dziurka która była przytkana jest lepsza, ale za to ta która była całkiem ok jest drożna na jakieś 30%. Wyjmowanie płytek bolesne jak cholera, ale do zniesienia. Za to wyciąganie skrzepów szczypcami i odsysanie masakra!!! Jak to określiła pielęgniarka "krwawe jatki". Za drugim razem prawie zemdlałem. Dalej fioletowe nitki w nosie. Mam iść za tydzień znowu, to może wyjmą. Nos od nich strasznie kłuje i ciągnie. W sumie niepotrzebne cierpienia, i pogorszenie oddychania zamiast poprawy. Przedtem nie miałem większych problemów z zatokami, katarami itd. Chodziło tylko o lepsze oddychanie, bo pojawiły się nocne bezdechy, a większy wysiłek kończył oddychaniem przez usta. Teraz oddycham przez usta prawie cały czas, a noce to tortura. Zastanawiam się co dalej, bo zaczynam tracić wiarę że się znacznie polepszy. Czy ktoś miał takie przejścia? Czy jest szansa to gdzieś naprawić?

dodał: Marcin | 2016-06-02 04:57:13

C.d. komentarza z 2016-05-23 10:01:50 Od zabiegu minęło prawie dwa tygodnie, a oddycham nadal gorzej niż przed. Jedna dziurka która była przytkana jest lepsza, ale za to ta która była całkiem ok jest drożna na jakieś 30%. Wyjmowanie płytek bolesne jak cholera, ale do zniesienia. Za to wyciąganie skrzepów szczypcami i odsysanie masakra!!! Jak to określiła pielęgniarka "krwawe jatki". Za drugim razem prawie zemdlałem. Dalej fioletowe nitki w nosie. Mam iść za tydzień znowu, to może wyjmą. Nos od nich strasznie kłuje i ciągnie. W sumie niepotrzebne cierpienia, i pogorszenie oddychania zamiast poprawy. Przedtem nie miałem większych problemów z zatokami, katarami itd. Chodziło tylko o lepsze oddychanie, bo pojawiły się nocne bezdechy, a większy wysiłek kończył oddychaniem przez usta. Teraz oddycham przez usta prawie cały czas, a noce to tortura. Zastanawiam się co dalej, bo zaczynam tracić wiarę że się znacznie polepszy. Czy ktoś miał takie przejścia? Czy jest szansa to gdzieś naprawić?

dodał: ~Gość | 2016-05-25 19:11:32

Miałam operacje tydzień temu w poniedzialek.jestem po wyjęciu płytek i szwów. Problem w tym że jak prawa dziurka elegancko to lewa zatkana nie da się oddychać i w nosie widać jakby coś nachodzilo5na skrzydełko nosa. Czyżby była źle przeprowadzona operacja ? Czy to normalne ?

dodał: Mariusz | 2016-05-24 21:45:46

3 część komentarza. Po wyciągnięciu drugiej płytki nos jest bardzo obolały i ból wraca. Jak nie brałem lekarstw przeciwbólowych, które zostały mi przepisane (wziąłem tylko 2 pierwsze dni i tylko dlatego, że były przepisane, bo bólu nie czułem już od samego początku), tak po powrocie łyknąłem tą tabletkę, bo w końcu od tego ona była, żeby ból uśmierzyć. Teraz mój nos się goi, już bez tych płytek. Dalej jest trochę opuchnięty, mam strupy krwi i flegmę, która trochę nos zatyka, ale powiem szczerze - jest lepiej. Już ponoć nie chrapię, a to dużo (dla tej osoby, która ze mną śpi, warto to przejść). Podsumowując - najgorsze momenty zabiegu krzywej przegrody nosowej w moim przypadku: 1) ból gardła po intubacji (i związany z tym brak mowy), 2) wyciąganie tamponady - ból towarzyszy, ale ogólne uczucie jest nieprzyjemne, 3) nos wyłączony na dwa dni z życia (mi pomogło płukanie fixsinem, ale nie każdemu pomagało), 4) wyciąganie cholernych płytek - ból krótkotrwały, ale największy.

dodał: Mariusz | 2016-05-24 21:39:43

dokończenie postu niżej. Nie miałem świadomości jak duże są te płytki. Samo wyciąganie płytek trwa kilka sekund z obu dziurek nosa. Lekarz przecina nitkę, która łączy płytki po obu stronach przegrody - to już jest nieprzyjemne, ale do zniesienia. Moment wyciągania płytek i szok - bez znieczulenia i ich wielkość. Długość płytki wynosi ok. 5 cm, płytka na początku jest wąska, ale kończy się okręgiem średnicy ok. 1 cm (oczywiście mówię to na podstawie swoich wrażeń, więc może trzeba coś odjąć, nie mierzyłem płytek). lekarz mocno chwyta płytkę i siłowo wyciąga ją z nosa. Ból jest nie do zniesienia, bo ten 1-centymetrowy okrąg musi wyleźć i rozciągnąć ścianki nosa, które były operowane przed tygodniem. Pewnie wiecie, że nos cały czas boli. Wyciąganie trwa 2-3 sekundy, ale ból po tej czynności jeszcze chwilkę trwa (i jest nie do zniesienia). Nawet zastanawiałem się, czy nie uciec przed wyciągnięciem drugiej płytki, ale postanowiłem to przetrwać. Wyciągnięcie drugiej płytki równie bolesne.

dodał: Mariusz | 2016-05-24 21:32:52

Dziś mogę dokończyć mój wpis z piątku (19 maja 2016 roku). Spotkaliśmy się po tygodniu z wszystkimi, którzy mieli zabieg. Wszyscy mówiliśmy to samo - najgorszą była ta "niespodzianka" na temat tego, że nasze nosy zostaną wyrwane z życia na tydzień czasu (do zdjęcia płytek). Chodzi o to, że człowiek miałby szansę się do tego przygotować. Prawda jest taka, że nikt nam nie powiedział jak to będzie wyglądać. Tak jak pisałem wcześniej - piekłem były pierwsze dwa dni po zabiegu. Sam zabieg był w znieczuleniu więc luuuz. Mnie bolało gardło po intubacji i przez ok 12 godzin nie miałem możliwości wydania głosu (skrzek i ból). Później dwa dni, w których moje gardło dochodziło do siebie i brak nosa. Dopiero moment płukania nosa fixsinem przyniósł ulgę, dużą ulgę. Ale to człowiek powinien wiedzieć wcześniej. I teraz kwestia najgorsza - zastanawiałem się czy to opisać, ale skoro tu jesteś i to czytasz, tzn., że chcesz wiedzieć. Przeklęte płytki.Też nie wiedziałem jak będzie wyglądało ich wyciąganie

dodał: Marcin | 2016-05-23 10:01:50

Ja jestem świeżo po operacji korekcji przegrody nosa i małżowin nosowych. Zabieg odbył się 20-05-2016 w Warszawskim szpitalu Bródnowskim. Operował mnie dr. Brzeziński. Po operacji ból niewielki. Raczej głowy niż nosa. Przypomina migrenę. Naruszone przednie zęby, obrzęk wargi i krwiak w gardle. Pewnie od intubacji. Student zakładał?... Pierwsza noc na siedząco i chodząco. Wszystkie możliwe epitety pod swoim własnym adresem że się na to sam zdecydowałem. Następny dzień wyjęcie tamponów ( nieprzyjemne, ale mało bolesne), 2 godziny siedzenia z ligniną pod nosem i łapania kapiącej krwi i do domu. Na razie 3-ci dzień po operacji oddycha mi się znacznie gorzej niż przed. Ta dziurka w nosie która była gorzej drożna jest drożna tak samo, a ta co była znacznie lepsza jest całkiem zatkana. Do tego ciągle sączy się z nosa krew. Płukania, smarowania itp. Dziś poczułem jakiś zapach. Za następne 3 dni kontrola i wyjęcie teflonowych płytek z nosa. Zobaczymy. Postaram się opisać co dalej.

dodał: Mariusz | 2016-05-19 23:19:36

Miałem zabieg 17 maja 2016 roku. Sam zabieg kompletnie bezbolesny. Po zabiegu bardziej bolało mnie gardło po intubacji niż nos, wyciąganie tamponów na drugi dzień bardzo nieprzyjemne, ale do przeżycia. Gdyby to było wszystko, mógłbym polecić zabieg, natomiast nie wiedziałem o wsadzaniu jakichś cholernych płytek. Przez te płytki nie mogę smarkać, mam ciągle zatkany nos, obrzęk gardła, bo oddycham ustami. Po tygodniu mam zdjąć te przeklęte płytki, mija dopiero drugi dzień. Jest to cholernie dokuczliwe, nieprzyjemne i uciążliwe. Sam zabieg? Śmiech na sali - żaden problem. Tydzień z niedrożność nosem to jakieś piekło... Kto wymyślił te cholerne płytki?

dodał: ~Anida | 2016-05-19 16:10:46

5 maja przeszłam operację przegrody nosa w Wojskowym Instytucie Medycznym na Szaserów. Operację przeprowadził doktor Marcin Szlązak. Następnego dnia wypis do domu i wyjęcie tamponady. Doktor bardzo delikatnie mi to usunął. Trzeciego dnia po operacji dostałam okropnego kataru, do tego kichanie i uczucie strasznego zimna (dreszcze). Uciążliwy katar przeszedł całkowicie po wyjęciu płytek na wizycie kontrolnej - jakieś czary ;). Wreszcie mogę oddychać nosem. Doktor Szlązak to wspaniały, delikatny, troskliwy i bardzo sympatyczny człowiek. Pomógł mi i jestem za to ogromnie wdzięczna. Wojskowy Instytut Medyczny to szpital, w którym lekarze i pielęgniarki starają się dbać o pacjenta, są cierpliwi, troskliwi i sympatyczni.

dodał: ~Gość | 2016-05-19 08:22:23

Ja miałam wykonana septoplastyke w ten poniedziałek w MSW w Lublinie . U mnie było skrzywienie chrząstki na czubku nosa,zabieg trwał 25 min. Wczoraj wyszłam do domu . W pt mam wyciaganie blaszek - tego się najbardziej boję. Ja źle przeszłam narkoze,wymiotowalam i nie mogłam się poruszać przez prawie 2 dni. Ból nosa średni,obejdzie się bez proszków przeciwbólowych. Na noc zakładam opatrunek ,bo przez blaszki leca mi gluty i trochę krwi,ale tylko z jednej dziurki. Ogólnie nie było źle :) choć po intubacji odczuwam dalej ból w klatce piersiowej (jakby ktoś mnie pobil)i ból zębów szczeg9pnie jedynek :P

dodał: ~Tamponada | 2016-05-12 11:06:17

Ja powiem tyle zabieg prostowania przegrody nosa w pgóle nie boli. Po operacji też nie czuć bólu jedynie sie chce kichać. Najgorsze jest wyciągnięcie tamponady cholernie boli nie do opisania a nie wiem jak przy wyjmowaniu płytek bo tego jeszcze nie miałem

dodał: ~KrzywyNos | 2016-04-21 14:58:14

Tez mam zalecony FixSIn I wiele innych lekow. Operacje mialem 18.04.2014 w Szpitalu MSW w Warszawie Wczorej pukalem nos pierwszy raz za pomoca Fix Sin. Nie jest najgorzej, ale nie nalezy zbyt mocno scisckac butelki na poczatku. W kazdym razie po pierwszym plukaniu poczulem duza roznice. Mam natomiast pytanie. Jak dlugo nos pozostaje niedrozny. Lekarz zabronil mi wydmuchiwania nosa (w obawie przed krwotokiem). Jedyne co mi zostaje to pociaganie nosem I wypluwanie. Napiszcie jakie jest wasze doswiadczenie.

dodał: ~Ok. | 2016-04-01 16:47:04

Jestem 3 dni po septoplastyce, w zaleceniach musze zaczac przeprowadzac plukanie nosa. Mam zestaw Fixsin i przyznam, ze strasznie sie boje. Nadal zazywam srodki przeciwbolowe, mam obrzek i nie wyobrazam sobie wpuszczac tam plyn pod cisnieniem, ktory ma wyleciec druga dziurka. Czy ktos juz to robil tak wczesnie po zabiegu?

dodał: ~Gośćjoanna | 2016-03-22 20:11:13

Witam ,miałam drugi raz zabieg septoplastyki przegrody robiony w lutym w krakowie na sniadeckich Nosiłam też te plastiki w nosie przez dwa tygodnie. Uczucie po ich wyjęciu niesamowite. Jestem juz miesiąc po operacji, pan prof powiedział że powinno byc dobrze, lekarze bardzo dobrzy i operuja sprawnie. Jednak czy mi się znowu nie zdeformuje to nie wiem.

dodał: Paulina | 2016-03-06 21:38:16

Poznań Szpital św Wojciecha. Polecam serdecznie.. Jestem 6 dni po operacji pobyt w szpitalu 2 dni, tampony wyciagniete ok 20 godzin po operacji bezboleśnie :) zmiany odczuwalne zaraz po tym - wcześniej całkowita niedrożność lewej dziurki i z 30% drożna prawa. Bez powikłań i krwotoków. Nie mam płytek ani żadnego usztywnienia tylko szew... Zabieg był wykonany w znieczuleniu ogólnym i nie mam żadnej traumy. Więcej strachu w tym wszystkim jak bólu... :) Nie bójcie się poprawiać sobie komfortu życia :)

dodał: Kasia | 2016-03-03 08:11:21

Jeśli ktoś całe życie męczył się z uczuciem zatkanego nosa przez wadę przegrody nosowej, oddychanie ustami po zabiegu nie będzie dla niego tak dużym dyskomfortem, jak piszą niektórzy. Jestem 6 dni od operacji i wciąż nie mogę w pełni oddychać nosem, węch też jest do pewnego stopnia upośledzony. Smak odzyskałam dzień po ingerencji chirurga - który zresztą i tak był wyjęty z życia" przez wymioty po narkozie. Poprosiłam o leki nasenne anestezjologa i cały czas spałam. Miałam nadzieję, że szybko wrócę do formy (praca, zajęcia siłowe), jednak przez niedotlenienie organizmu niesamowicie się męczę. Do tej pory kuruję się w domu, zważywszy na zażywanie przepisanego mi antybiotyku (w razie w.) i płukanie nosa co 2 godziny solą fizjologiczną, co bardzo pomaga - wyleciały już pozostałości krwi i wydzieliny zalegających w nosie i zatokach. Do tej pory bardziej jak nos bolała mnie głowa. Płytki są dużym dyskomfortem, uwierają mnie w czubek nosa, czekam na usunięcie. Pozdrawiam.

dodał: Marcin | 2016-02-29 03:40:44

Witam was ja jestem 5lat po zabiegu przegrody nosowej w dwóch dziurkachh w nosie nacieli u skalperem drapali kości później przez kilka dni saczki długie z maścią wepchneli do obu dziurek żeby usztywnic i wymiana codziennie na nowe bol jak ich malo a dzis mam problem bo non stop sucho wc nosie zetak powiem kozy przyklejone ajak je wydlubiesz to az krew leci nie wiem co z tym robix woda morska nie pomaga zadne mascie to by musialo byc cos lepszego ma ktos jakis pomysl dziekuje i pozdrawiam usztywnic

dodał: Agata | 2016-02-28 19:06:50

Witam. Jestem 2 dni po zabiegu prostowania przegrody nosa i zmniejszeniu przerośniętych małżowin nosowych. Zabieg robiłam w znieczuleniu ogólnym w szpitalu Żeromskiego w Krakowie. Robił go dr Papież- świetny fachowiec (polecam i szpital i lekarza). Przyjęto mnie do szpitala w czwartek (zrobili badania), w piątek zabieg, a w sobotę po południu do domu. Przez 1 dzień po zabiegu nosiłam zewnętrzny opatrunek na nosie, z którego ciekła wydzielina z domieszką krwi ( bo nos się oczyszczał). Założono płytki do nosa, które mam nosić 14 dni. Dziś mija 3 dzień od zabiegu- stosuję antybiotyk profilaktycznie, krople do nosa sulfarinol i wodę morską. Z nosa krew nie leci, tylko trochę wydzieliny, ale da się wytrzymać. Oddycha mi się całkiem dobrze, ale ostateczne efekty mam ponoć zobaczyć dwa tygodnie po wyjęciu płytek ( bo póki co błona śluzowa nosa traktuje płytki jak ciało obce i broniąc się produkuje wydzielinę nieco utrudniającą włąściwe oddychanie). Pozdrawiam i nie bójcie się zabiegu.

dodał: ~Michał W | 2016-02-24 21:32:34

Witam Moim zdaniem najlepiej przebieg całego zabiegu opisano tutaj: http://spiechu.pl/2007/02/24/zabieg-prostowania-przegrody-nosowej-%E2%80%93-fakty-i-mity/comment-page-12/#comment-18142 ja tam dodałem komentarz pod spodem czym różnił się mój zabieg od tego opisanego. Opis znajduje się w komentarzach pod spodem jako komentarz: Michal W - 24 lutego 2016 - 21:24

dodał: ~Gość | 2016-02-15 23:13:49

Jestem 10 dni po zabiegu bez żadnych komplikacji, która odbyła się w warszawskim MSWiA. Zabieg septokonhoplastyki, który został wykonany w znieczuleniu ogólnym, polegał na prostowaniu przegrody nosa oraz korekcji przerośniętych małżowin. Operacja przebiegła szybko,ok. 40 minut, i tak jak w większości przypadków podano mi leki przeciwbólowe. Po 20h nastąpiło usunięcie tamponady, również zupełnie bezbolesne i już leki nie były potrzebne. Wypis ze szpitala nastąpił dwie doby po zabiegu. Następne 6 dni do wyjęcia płytek przeleżałam w domu. Najgorsza część rekonwalescjancji ze względu na zapchany nos, który na dodatek swędzi i jest przesuszony od płukania. Wzięłam zapobiegawczo antybiotyk, ale chyba nie potrzebnie. Chwilami miałam zapchaną dziurkę, która wcześniej była drożna. Po 10 dniach od operacji obie dziurki są drożne, niemniej jednak jeszcze momentami kręci mi się w głowie przy nagłym wstawaniu, sączy z nosa na dworzu i ogólnie organizm trochę wymęczony. WYJĘCIE PŁYTEK-BEZBOLESNE!

dodał: Krzysztof | 2016-02-06 19:39:19

A ja miałem korektę przegrody 10 dni temu i teraz mam krwiaka na przegrodzie. Było już drenowanie, ale krwiak nadal jest. Najgorsze jest to, że obawiam się ropnia. Nadal mam narośl krwiaka na przegrodzie, uczucie obrzeku i obawę o sepsę. Nadal przytkany nos, nadal gluty w nosie, krwiawiło i sączyło mi przez 7 dni. A miało być tak fajnie. Lekarz przyznał, że coś poszło nie tak. Nie założono tamponady, bo mało krwawiłem po zabiegu, ale w nocy zaraz po zabiegu leciało mi jakbym miał okres z nosa. I nikogo to nie zdziwiło.

dodał: ~Gość | 2016-01-09 21:57:44

Bólu się nie odczuwa przy operacji ani przy wyciaganiu tamponow .Trochę denerwujący ten zapachany nos .Tak ogólnie niepotrzebnie się bałam, chociaż mam jeszcze do wyciągnięcia te płytki które kazali mi nosić 3tyg mam nadzieję że mi tam nie wrosna trochę uwieraja i się przesunęły od kochania ciekawa jestem czy boli bo są wielkie.Tabletek przeciw bólowych żadnych nie brałam bo bólu jako takiego nie było ale coś takiego denerwujące

dodał: ~Gość | 2015-12-01 23:37:50

Witam jestem 6 dni po op prostowania przegrody w szpitalu 3 dni tamponada wyjęta następnego dnia po narkozie bez powikłań małe krwawienie praktycznie 0 bólu mam jeszcze płytki i szwy ale już lepiej mi się oddycha choć nos jeszcze lekko przytkany

dodał: Kasia | 2015-10-31 08:20:01

Cześć, Ja jestem świeżo po prostowaniu przegrody nosa a dokładnie 4 dzień po zabiegu. Wszystko odbyło się błyskawicznie i bezboleśnie. W szpitalu byłam 3 dni a trafiłam na świetny personel więc czas minął szybciutko. Nie ma się czego bać!!! Różnica w oddychaniu jest już widoczna a nos wygląda jak przed zabiegiem. Żeby rozwiać ewentualne wątpliwości postanowiłam to opisać na swoim blogu jeśli jesteś ciekawy wpadnij mam nadzieję że Ci się przyda :) http://zyjzdrowokolorowo.pl/zabieg-prostowania-przegrody-nosa-opowiesci-a-rzeczywistosc/#more-1015

dodał: ~Gośćdorota | 2015-10-22 13:59:32

Prosze o nrtel jestem przed zabiegiem i mam kilka pytań

dodał: ~Gośćdorota | 2015-10-22 13:59:31

Prosze o nrtel jestem przed zabiegiem i mam kilka pytań

dodał: ~GośćKarola | 2015-07-26 10:21:35

w Krakowie polecam klinikę Kopernika. Bardzo dobrzy specjaliści, przystępnie i naprawdę dbają o pacjenta. Zabieg wykonany idealnie, trzymają w szpitalu dwa dni, po dwóch tygodniach wyciągają stilastiki z nosa. Ktoś może opisać jak to wyglada? Czy to bardzo boli?

dodał: Tomek | 2015-03-02 23:51:33

Podzielę się swoją opinią może się komuś przyda! Ja miałem operację (septokonhoplastykę) w Kajetanach 28 stycznia (środa). Do szpitala zostałem przyjęty dzień wcześniej we wtorek (27 stycznia) w czwartek wyjęli mi tampony, a w wyszedłem w piątek do domu. Po 6 dniach wyjęto mi płytki z nosa i wtedy wszystko się zaczęło!!! miałem straszne krwotoki tamponad całe mnóstwo, 4 razy wracałem do szpitala... skończyło się drugą operacją i przypalaniem naczynek (koagulacją). Podobno jakieś moje naczynko cały czas pękało... to była droga przez mękę spędziłem w szpitalu (z dniem, lub dwoma przerwy) trzy i pół tygodnia. Po drugiej operacji mam zawroty głowy przy wstawaniu (dziś jest 2 marca), kondycję mam jak 70 letni staruszek (mam 29 lat i wcześniej spokojnie przebiegałem 10 km). Podobno byłem drugim przypadkiem na całe kajetany i rzeczywiście... ja leżałem, a inni wychodzili. Ogólnie szpital uważam za bardzo dobry, jedzonko, lekarze. jak ktoś ma pytania chętnie coś doradzę toomi23@poczta.onet.pl

dodał: ~Gośćemma | 2015-02-26 20:06:31

a w Krakowie gdzie najlepiej

dodał: ~Gość | 2015-01-29 19:10:06

Ja miałem zabieg w dniu wczorajszym, cały przebieg zabiegu był OK, narkoza i znieczulenie miejscowe. Po powrocie do domu zauważyłem, że dziurki od nosa są bardzo asymetryczne (przed zabiegiem były równe), jedna naciągnieta w przeciwną stronę, do drugiej. mam nadzieje, że po wyjęciu blaszek z nosa wszystko wróci do normy?

dodał: Łukasz | 2015-01-27 14:40:04

witam ja mialem operacie w kajetanach 21 stycznia 2015r czuje sie super odzyskuje powoli wech . nie oddychałem po operaci przez lewą dziurke powiedzieli ze to obrzek pooperacyjny no i mieli racie plukam sumiennie i z dnia na dzien jest coraz lepiej . za 2 dni ide na wyjecie rusztowania zobaczymy co bedzie dalej pozdro

dodał: ~mmm | 2015-01-26 08:37:53

Witam, miałem przeprowadzany zabieg przesunięcia przegrody nosowej w zeszły piątek. W niedziele wyjęli mi opatrunki. Przed zabiegiem lepiej oddychało się prawą dziurką, teraz odwrotnie - lewą przepływa dużo powietrza, prawą mniej. Za tydzień wybieram się wyjąć płytki stabilizujące, czy poprawi mi się drożność prawej dziurki ? miał ktoś podobny przypadek ?

dodał: ~Gość | 2015-01-24 06:40:30

Miałam 3 operacje usunięcia polipow oraz plastyke przegrody nosa. Pierwsza była w znieczuleniu miejscowym w Kołobrzegu i to był koszmar. Następne w Warszawie w znieczuleniu ogólnym zupełnie inne uczucie, żadnych powikłań. Nie zgadzjcie się na znieczulenie miejscowe. Polecam szpital na Bielanach w Warszawie dr Tomasz Zaborowski.

dodał: ~mswia warszawa | 2015-01-23 17:05:31

Witam miałem usunięta przegrodę w warszawie w szpitalu Mswia, zabieg zupełnie bezbolesny, dostałem znieczulenie ogólne i obudziłem się juz po. Lekarz Janiszewski profesjonalnie podszedł do tematu, bardzo konkretna robota, żałuję że tak długo czekałem, polecam.

dodał: ~Gość | 2014-11-19 16:05:36

Hej czeka mnie operacja prostowania przegrody nosowej, ktoś miał może zabieg ten w GDAŃSKU i może polecić mi szpital???

dodał: ~Gość | 2014-11-11 22:49:28

witam jestem po zabiegu 2 tygodnie po tygodniu zglosilem sie na kontrole i okazalo sie ze mam krawiaka przegrody ,usuwaki mi go na żywca :( po wyjeciu tanponady sporadycznie cieknie mi mala ilosc krwi z nosa czy to normalne i przejdzie czy jednak cos znowu sie dzieje? wizyte mam dopiero za tydzien , prosze o rady na meila krzysiek_89@onet.pl

dodał: Marcin | 2014-09-12 15:20:41

Zabieg miałem 1 września w Szpitalu Wojskowym w Ełku, zabieg trwał z 35 min. znieczulenie miejscowe jak i czułem się śpiący ale świadomy. Po 3 h mogłem już jeść, trochę nie komfortowe pierwsze 24 h nos zatkany, oddychanie przez nos. Na drugi dzień ściągniecie tamponów, zapach świeżego powietrza, uczucie nie do zapomnienia. 3 września wyszedłem. Nie mogłem zażywać gorących kąpieli, wydmuchiwać nosa, opalać się i wykonywać zwiększonego wysiłku. 9 września zdjęcie szwów i płytek, wtedy mogłem się wysmarkać. Cały dzień chodziłem szczęśliwy że tyle powietrza samo wlatuję mi do nosa. Jestem zadowolony i polecam każdemu.

dodał: ~Gomatiść 03.09 .2014 | 2014-09-03 17:46:15

Czesc mialem operacje przegrody nosowej w poniedzialek mialem wyjmowany ostatni tampon jestem juz w domu lekarz przepisal mi masc plyn do plukania i tabletki a,ale dalej mam zatkano prawo strone i nie mam wechu czy to jest normalne swiezo po operacji prosze o podpowiedzi.

dodał: ~Czarek | 2014-04-22 10:22:52

Do ~Gość | 2014-04-06 22:27:14 Pelcam konsultację u dr. Kornela Szczygielskiego w Warszawskim Centrum Medycznym. Operował mnie w grudniu i zrobił to genialnie. Dziś oddycham przez nos, powoli przestaje mi z niego lecieć (w dalszym ciągu leczę sterydami przewlekłe zapalenie zatok, które powstało na skutek krzywej przegrody i zablokowanego ujścia zatoki), zdarza mi się też przespać noc bez chrapania. Poszukaj informacji o dr. Szczygielskim w internecie.

dodał: ~Gość | 2014-04-06 22:27:14

jestem 3 miesiacie po totalnej korekcie nosa. operacja pod kazdym wzgledem nieudana - wizualnie i zdrowotnie. przed operacja bylam w pelni zdrowa, jedynie nos nie byl zbyt atrakcyjny, ale porownujac do dzisiejszego nie byl taki okropny. na dzien dzisiejszy jedna dziurka praktycznie nie oddycham a druga duzo gorzej niz przed operacja. nos wyglada bardzo nienaturalnie wrecz dziwnie. jest niesymetryczny I nie jest to wynik opuchlizny, dziurki sa na rozych wysokosciach, jest za maly, za niski i za krotki. od kilku dni mam gesty, czasami ropny katar z ktorym nie moge sobie poradzic. od 2 miesiecy leci mi krew z nosa przy czyszczeniu woda morska i mniej wiecej od 2 miesiecy smierdzi mi w nosie. bola mnie tez zatoki. pomozcie... nie moge liczyc na pomoc chirurga, ktory mnie operowal.

dodał: ~Gość | 2014-03-20 21:31:53

Operacja tydzien temy, prywatnie, bardzo dobra klinika, kompetentny lekarz. Wszystko ok, bez zasinien, bez specjalnego krawawienia po, tylko... Ten zatkany nos!!!!! Poniewaz mam fobie na tym punkcie, lekarz zastosowal technike bez wkladania setonow. Jak ja sie cieszylam do trzech godzin po operacji!!!! A potem sie nos zapachal i zaczal koszmar. Mial sie odetkac po trzech dniach, minelo siedem i nic. Ratuja mnientylko krople sulfarinol, probowalam je odstawic, ale po kilku godzinach duszenia poddalam sie. Ostrzegam ludzi z podobnymi problemami: nos moze odetkac sie po trzech dniach...ale zwykle tego nie robi, i kazda minuta to jest walka, aby nie wyskoczyc przez okno:(

dodał: ~Gość | 2014-01-12 16:28:21

Jestem trzeci dzień po. Jutro ide wyciągać opatrunki. mam nadzieje ze nos mi sie udrożni i odzyskam samak.. polecam klinikę w Ełku na ul. Gdaskiej dr Korobkiewicz .Leśna Góra sie chowa!!!

dodał: ~Gość | 2013-12-05 21:36:01

A mi sie zmienil kształt nosa po zabiegu. Wyglądam jakbym miala garba na nosie. Też ktos tak miał ?

dodał: Piotr | 2013-12-05 02:11:54

moja operacja 05.11.2013 przegrody nosa pod znieczuleniem ogólnym trwała od wyjazdu z sali do przyjazdu z powrotem około 3 godziny. po miesiącu ciągle coś mi cieknie z nosa, chociaż smaruje i płucze solą morską. 3 dni bolało jak diabli, tak samo przy wyrywaniu tamponów z nosa. email. eliksir0422@wp.pl

dodał: ~Gośćzadowolony bardzo | 2013-12-04 17:50:51

Podzielę sie z wami moja operacja którą miałem 26 10 2013 jestem człowiekiem zamożnym i stać mnie bylo na zrobienie w super klinikach operacie nosa znaczy łamanie ścinanie garba prostowanie przegrody dosc poważna operacja wiecie co mnie przerażało tych bogatych klinikach pycha zachwalanie sie podeiscie do pacjenta jak wyczuli ze mam kase to fruwano kolo mnie na konsultacjach obiecywano cuda na kiju a ja dalej szukałem prawdziwego lekarza z powołaniem specjalista ktory powie prawdę i potraktuje mne jak każdego innego pacjenta i trafiłem na super pania doktor bez emoci kim jestem co robię po prostu pacjent i to mnie ujelo zgodziłem sie na operacie powiedziała mily panie operacie nosa to bol na jedna tabletkę po operacji nie boli tylko dyskomfort z oddychaniem ale dostaie pan leki na uspokojenie zeby sie pan nie denerwował i spokojnie ustami odychal starsza mila pani doktor podeszła do operacji z pełnym spokojem dok sie nazywa Czternastek z bydgoszczy polecam wszystkim

dodał: ~Gość | 2013-12-01 09:56:42

Witam. Ja mialem operacje w srode 27.11.2013 w szpitalu w Exeter UK. Miał prostowana przegrodę i usuwane polipy z nosa, po ok 20 godz po operacji miałem wyciągane tampony. Lekarze zabronili mi dmuchać przez nos conajmniej przez 2 tygodnie, mogę tylko przepłukiwać nos woda morska. Po operacji nie mialem żadnych siniaków i do dzisiaj nie mam.

dodał: ~Grażka | 2013-11-22 00:49:07

24 października 2013 r.,w jednym z najlepszych w Polsce oddziałów laryngologicznych w Szpitalu w Kluczborku k/Opola, przeszłam zabieg prostowania przegrody nosowej. Sam zabieg, przy znieczuleniu miejscowym, niezbyt przyjemny, ale do przeżycia. 24 godz. tamponada to "mały pikuś" w porównaniu z tym co piszą na forach. A bałam sie tego najbardziej, wyobrażałam sobie, że będzie brakować mi powietrza i że przez 24 godz będę sie dusić. Nic z tego, po prostu oddycha sie ustami. Prosze w domu nie próbować uciskać ręką nosa i oddychać ustami. To zupełnie inne uczucie. 6 godz po zabiegu jadłam już kolację. Na drugi dzień, równo po 24 godz wyciągnięto tampony. Jednocześnie wyciągnięto 2 tampony, sama czynność trwała .5 sek, trochę dziwne uczucie, ale na pewno nie bolało, jak piszą inni. Na drugi dzień rano opuściłam szpital. Przez nastepne 2 tygodnie, do czasu ściągnięcia szwów (żadnych blaszek tam nie wstawiają), nie przemęczałam się .Stosowałam maść Rinopanteina, krople Tantum Protect.

dodał: dorota | 2013-11-08 10:35:37

mój mąż miał operacje przegrody nosowe, tydziań po operacji miał wyciągnięcie płytek z nosa ale cały czas nie ma smaku i węchu powiedzcie mi czy to mu wróci czy konieczne jest wykonanie jakiegos zabiegu. Cotigo pisał o podobnym przypadku powiedz mi jaki antybiotyk ci przepisał lekarz i czym przepłukiwałeś nos, po którym odzyskałes smak? prosze napiszcie.

dodał: Urszula | 2013-11-03 12:02:32

Miałam zabieg na nos 24 października 2013 w szpitalu Raszei w Poznaniu. . W sobotę na 3 dobę po, zdjęli tampony. Od początku nie mogę dobrze oddychać. Poszłam z prawą dziurką a teraz w lewej czuję jakieś zgrubienie. O komplikacjach nie wspomnę. Wypuścili mnie do domu w sobotę a w niedziele byłam z powrotem z opuchlizną twarzy i temperaturą. Po badaniu twierdzą, że wszystko jest w porządku. A ja dostaje szału, bo nie mogę oddychać. Zapchany nos, kichanie i jakaś kula w lewej dziurce. Wszyscy się dziwią, że tak źle przechodzę ten zabieg, bo inni mają wszystko ok. Poradźcie coś. Może jakiś dobry laryngolog by tu pomógł???

dodał: ~Cogito | 2013-06-26 12:35:34

Witam, operacje miałem 20.06.2103 (Kajetany-światowe centrum) następnego dnia miałem zdjęcie tamponady, do dnia dzisiejszego mam czasami niedrożny nos (lekarz powiedział mi że przy ciężkich przypadkach, nawet do 3 tyg może nie schodzić opuchlizna oraz sączyć się osocze), zostały przepisane mi dwa antybiotyki i przepłukiwanie nosa przez 30 dni 6x dziennie, po mniej więcej 4 dnia wreszcie mogę cieszyć się smakiem. Problemów jako takich nie mam na razie zobaczymy na wizycie kontrolnej.

dodał: Aga | 2013-03-31 11:35:08

Witam, dokładnie 5 dni temu miałam zabieg prostowania lewej przegrody nosowej. Pomóżcie mi proszę. Jak długo po zabiegu będę miała uczucie zatkanego nosa. Ciągle się zapełnia a ja wariuje bo nie mogę prawidłowo oddychać. Ciągłe swędzenie, pieczenie... masakra... używam kropli do nosa sulfarinilol i soli morskiej disne mar... Pomagają mi tylko czasami....

dodał: ~anics | 2013-03-29 16:46:05

Mam identyczną sytuację, Po prostowaniu przegrody - zrobił się poważny stan zapalny, część przegrody po prostu znikła, została bardo duża dziura w przegrodzie (właściwie to nie ma połowy przegrody)- typowa perforacja. Pytanie do osób które mają podobne doświadczenie, może udało się wygrać w sądzie itp. proszę o porady co i jak robić. Mój email: perforacjaprzegrody@o2.pl

dodał: gosc | 2013-03-26 19:23:07

miałem zabieg po którym mam dziurę wielkości 3/2 cm w nosie-tyle brakuje przegrody w nosie, od roku walczę przed komisja wojewódzka o odszkodowanie i powiem jedno- walczcie od razu w sadzie, bierzcie porządnego adwokata który za część odszkodowania wygra ze szpitalem. Nie pozwólmy na dłuższe partactwo w szpitalach. Choćbym miał walczyć jeszcze parę lat nie ostawię tak tego a po zakończeniu postępowania wszystko opiszę w gazecie by powiedzieć gdzie ,w którym szpitalu i kto wykonał tak spartolony zabieg

dodał: tomek | 2013-03-26 19:18:43

wiki odezwij się do mnie na priv operatorpolska@wp.pl

dodał: ~Gość | 2013-01-16 18:40:08

Mialem zabieg 09.01.13r w Gdansku-lekarze fachowcy ,mila obsluga-zapachnialo europa.Po zabiegu(7dni) boli mnie glowa i mam zawroty poza tym wszystko ok.

dodał: kamil | 2013-01-01 16:59:51

ja mijałem już 3 operacie i 10 lutego mam 4 i nic nie daje jak krew z nosa leciała tak leci

dodał: wiki | 2012-10-19 23:39:57

Mąż miał operacje przegrody nosowej wczoraj, dziś dobę po operacji wyciągali mu te tampony, powiedzieli żeby podczas tego wydmuchał z całej siły powietrze, tak też zrobił niestety nosem,co w konsekwencji spowodowało wypadnięcie płytek z nosa. Nikt tu nie pisze o takim przypadku.Szukam na całym necie.Proszę o jakieś info czy komuś zdarzyło się coś takiego,czy ma to swoje konsekwencje?

dodał: wiki | 2012-10-19 23:32:21

Mąż miał operacje przegrody nosowej wczoraj, dziś dobę po operacji wyciągali mu te tampony, powiedzieli żeby podczas tego wydmuchał z całej siły powietrze, tak też zrobił niestety nosem,co w konsekwencji spowodowało wypadnięcie płytek z nosa. Nikt tu nie pisze o takim przypadku.Szukam na całym necie.Proszę o jakieś info czy komuś zdarzyło się coś takiego,czy ma to swoje konsekwencje?

dodał: wiki | 2012-10-19 23:29:29

Mąż miał operacje przegrody nosowej wczoraj, dziś dobę po operacji wyciągali mu te tampony, powiedzieli żeby podczas tego wydmuchał z całej siły powietrze, tak też zrobił niestety nosem,co w konsekwencji spowodowało wypadnięcie płytek z nosa. Nikt tu nie pisze o takim przypadku.Szukam na całym necie.Proszę o jakieś info czy komuś zdarzyło się coś takiego,czy ma to swoje konsekwencje?