zapamiętaj mnie
Jesteś niezalogowany, załóż konto jeśli go nie posiadasz, lub przypomnij hasło

Informed - Internetowa Informacja Medyczna

Wyszukiwarka artykułów:

Podróże dalekie i bliskie, przyjemność czy niebezpieczeństwo? 23-11-2017

Od kilku lat co roku coraz więcej Polaków wyjeżdża w tropiki. Do krajów środkowoafrykańskich udaje się wielu: studentów, uczniów gimnazjów i liceów, misjonarzy, wolontariuszy, przedsiębiorców oraz szukających przygód wszelkiej maści turystów. Wyjeżdżają tam w różnym celu: pogłębienia wiedzy, w poszukiwaniu wielkich pieniędzy, niesienia pomocy ludziom mieszkającym w niedostatku lub zwyczajnego poznawania świata.

 

Ale czy powrót do rodzimego naszego kraju jest tylko wypełniony wspaniałymi wspomnieniami oraz przepięknymi zdjęciami? Czy może możemy przywieźć „coś” dodatkowego?.... Ale co? Co rozumiemy przez „negatywne skutki” naszych podróży i o czym musimy wiedzieć planując i wracając z dalekich krajów?

 

Większość z nas myśli teraz o biegunce i innych zatruciach pokarmowych zwanych obrazowo: „klątwa Montezumy” w krajach ameryki środkowej i południowej lub klątwa faraona w Egipcie.  Jednak oprócz tych, względnie łagodnych dolegliwości, mogą pojawić się też te wiele bardziej niebezpieczne dla naszego zdrowia i życia choroby….

 

Chorobą tropikalną zbierającą największe śmiertelne żniwo na świecie, tak pośród tubylców  oraz turystów odwiedzających pewne rejony świata jest malaria. Jest to choroba pasożytniczą przenoszona przez pewne gatunki komarów krwiopijnych. Do dnia dzisiejszego nie wynaleziono na tą chorobę szczepionki i do profilaktyki której pozostają tylko odpowiednio dobrane tabletki, dające ok. 90% gwarancję ochrony przed zakażeniem. 

 

Jeszcze inną, bardzo rozpowszechnioną (i bardzo zabójczą) chorobą, którą można się nabawić w niektórych rejonach Afryki jest zakażenie wirusem HIV i wywoływanym przez niego zespołem objawów zwanym AIDS. Człowiek zaraża się wirusem HIV poprzez kontakty seksualne z osobą chorą lub przez kontakt z jej krwią (np.: narkomani). W Afryce jest  nazywaną chorobą biedy, gdyż najczęściej występuje w biednych dzielnicach miasta(choć nie tylko), gdzie prostytucja jest najpowszechniejszą formą zarobkowania. Wirus ten jest bardzo niebezpieczny, bo poprzez stopniowe paraliżowanie układu odpornościowego powoduje że wiele zwykłych i przeciętnych chorób infekcyjnych staje się zabójczymi……

 

Tymczasem jeszcze szczepionki na HIV/AIDS, nie wynaleziono, a dostępne leki tabletkowe jedynie zatrzymują niszczycielską moc wirusa  na czas ich przyjmowania.

 

Teraz czas na choroby pasożytnicze, które mogą wywoływać uszkodzenia układu pokarmowego, moczowego, oddechowego. Nazwy ich są doprawdy niezwykłe: schistosomiaza, trypanosomiaza (śpiączka afrykańska), leptospiroza, larwa wędrująca skórna lub trzewna, a do tego tak znane nam wszystkim tak ameboza, tasiemczyca, glistnica, owsica.

 

Kolejnymi chorobami są choroby bakteryjne, przeciwko którym (szczególnie niektórym) można się skutecznie zabezpieczyć czyli meningokokowe zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych (choroba ta atakuje m.in. pielgrzymów udających się do Mekki), krztusiec (dawniej zwany kokluszem), błonica czy gruźlica.

 

Kolejną grupą chorób są choroby wirusowe, niektóre dawniej spotykane w Polsce, a obecnie wyeradykowane w wyniku stosowania szczepień ochronnych. Obecnie można uchronić się szczepieniem na zachorowania wywoływane wirusami „żółtaczki’ (czyli fachowo zwane wirusowe zapalenie wątroby typu A, B), wirusem odry, świnki, ospy wietrznej, czy zwykłej grypy.

 

Natomiast ze szczepieniem przeciwko polio jest coraz większy problem w krajach Azji i Afryki, gdzie rdzenni mieszkańcy tych regionów zaczęli uznawać szczepionkę przeciw polio za truciznę i za akt nienawiści ludzi białych wobec tubylców. W wyniku jej nie podawania ponownie zaczęła ta choroba zbierać swoje żniwo powodując straszne kalectwo dzieci i osób starszych.

Natomiast szczepienie przeciwko żółtej febrze (czyli żółtej gorączce) jest bezwzględnie wymagane przy wjeździe do niektórych krajów tropikalnych. Niemniej jednak istnieje ogromna ilość innych groźnych chorób wirusowych na które jeszcze nie wynaleziono skutecznego leczenia ani też profilaktyki opartej o szczepionkę.

Do grupy tych chorób należą wirusy tzw. gorączek krwotocznych, do których zalicza się m.in. tak pięknie nazwane choroby jak: chikunqunya, gorączka lasu kyasanur, gorączka Marburg, gorączka zachodniego Nilu, gorączka krwotoczna Hanta. Niektóre z nich są przenoszone przez komary i inne owady latające i można się przed nimi częściowo ustrzec stosując preparaty odstraszające czyli tzw. repelenty (najlepiej z zawartością DEET) lub moskitiery na noc.

 

Ostatnio najgłośniej jest o innej chorobie wirusowej czyli o Eboli. Jest to ostra i gwałtownie przebiegająca choroba wirusowa należąca do grupy gorączek krwotocznych która powoduje śmiertelność sięgającą nawet 90% spośród zakażonych. W jak dotąd nie zdarzył ani jeden przypadek zawleczenia do Polski choroby z Afryki zachodniej (czyli z Liberii, Gwinei czy Sierra Leone – gdzie ta choroba się rozprzestrzenia). Były co prawda akcje alarmowe, stawiające służbę zdrowia na nogi (m.in. w Cieszynie, Warszawie, Gdańsku, Łodzi czy we Wrocławiu), ale wszystkie były fałszywe okazując się ciężką malarią, przeziębieniem, czy też zwykłą biegunką.

 

Ogniska Eboli występują obecnie w Sierra Leone, Gwinei i Liberii.  Jadąc w tamte rejony należy przede wszystkim przeanalizować konieczność wyjazdu (bo obecnie Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza wyjazdu w te rejony świata).

 

A gdy już zdecydujemy się jechać i wybraliśmy naszą destynację to bezwzględnie należy skontaktować się z lekarzem specjalistą znającym specyfikę medycyny tropikalnej, aby ustalił nam sposób postępowania zabezpieczający przed możliwymi chorobami. W tym m.in. ustalił cykl szczepień i przyjmowania leków przeciwmalarycznych, poinstruował o zasadach bezpiecznego odżywiania i w tym stosowania zasady: „peel it, cook it, or forget it”. Ale również przestrzegł przed możliwymi sytuacjami niebezpiecznymi – kradzieże czy rozboje.

 

Innymi zaleceniami zasadami których należy przestrzegać w czasie wyjazdów do tzw. „tropików” są:

- częste mycie rąk,

- przestrzeganie higieny ogólnej i higieny żywienia,

- picie wyłącznie napojów firmowych z fabrycznie zamkniętych pojemników lub zakapslowanych butelek,

- unikanie spożywania dań z surowego mięsa lub ryb i owoców morza, surowych warzyw i owoców oraz produktów mlecznych i nabiału (w tym majonezu, sałatek, ciastek, lodów) oraz dań odgrzewanych,

- nie należy spożywać dań sprzedawanych na straganach lub bezpośrednio na ulicach,

- przed spożyciem owoców lub warzyw należy je dokładnie umyć i najlepiej obrać,

- najlepiej kupować produkty fabrycznie pakowane,

- unikać kostek lodu, gdyż przeważnie nie wiadomo z jakiego źródła pochodzi zamarznięta w nich woda,

- wodę z kranu przegotować,

- do mycia zębów używać wody butelkowej,

- unikać połykania wody basenowej i morskiej.

 

A wracając do Eboli, obecnie chyba najbardziej znanej dzięki mediom, chorobie zakaźnej trzeba o kilku rzeczach wiedzieć pamiętać. Otóż, okazało się że rezerwuarem tej choroby mogą być nietoperze owocożerne, mogące w nocy przelatywać dziesiątki kilometrów, a jednocześnie będąc w dzień zwierzęciem na które polują, które łapią i zjadają tubylcy afrykańscy.  Są one wręcz plemiennym przysmakiem! Do niedawna po zjedzeniu nietoperza choroba ta rozprzestrzeniała się tylko na poziomie małej wioski, w której następnie mieszkańcy umierali lub zdrowieli, a ognisko znikało. Ostatnio jednak Ebola „przeszła” do większych miast i rozprzestrzenia się dalej, co związane jest z migracją ludności a jednocześnie związane jest z biedą, brakiem zaufania do medycyny białych ludzi, istniejącymi zabobonami i zwyczajami.

 

Lecz mówimy nie tylko o jednym wirusie. Co robić i jakie są podstawowe środki zabezpieczenia się przed zakażeniem się jakąś chorobą (nie, nie tylko Ebolą)?

Liczba osób zarażonych Ebolą przekroczyła już 9 tysięcy z których ponad 4,5 tysiąca zmarło.   Eksperci uważają, że do końca tego roku w najgorszym wypadku może zachorować kilkadziesiąt tysięcy osób i wirus może być też zawleczony do Europy (do chwili obecnej nie było takiego przypadku). Z tego też powodu wdrażane są specjalne procedury bezpieczeństwa na dużych europejskich lotniskach.

 

Prace nad szczepionką na tą zabójczą dziś chorobę trwają  teraz bardzo intensywnie, bo to było, by najlepsze rozwiązanie, bo skutecznego leku na samą chorobę jeszcze nie opatentowano.

 

Ebola w okresie inkubacji nie zaraża. Ale osoba która była w ciągu ostatnich 21 dni  w jednym z trzech wyżej wymienionych krajów afrykańskich i u której wystąpiły objawy typu: gorączka, bóle mięśni, stawów, wymioty, biegunka, bóle brzucha została natychmiast odseparowana i przewieziona do specjalistycznego szpitala zakaźnego. W zasadzie Polsce Ebola nie grozi, ale zawsze warto mieć przygotowane procedury (i umieć je zastosować).  Przykładowo Dolny Śląsk dysponuje specjalnym izolatorium w szpitalu we Wrocławiu przy ul.Koszarowej, w których mogą być leczeni ewentualni chorzy. Dysponuje również najlepszym sprzętem medycznym. Między innymi: specjalnymi skafandrami ochronnymi, filtrami powietrza, maseczkami oraz hermetycznie zamkniętymi „pojemnikami” w których mają być przewożeni chorzy.

 

Podsumowując, choroby zakaźne, były, są i będą dla ludzkiej cywilizacji ciągłym wyzwaniem. Niemniej wiele też o nich wiemy, bardzo wiele z nich umiemy skutecznie leczyć i przeciwko bardzo wielu umiemy zapobiegać. Warto tylko by robić to „z głową”!

Komentarze