zapamiętaj mnie
Jesteś niezalogowany, załóż konto jeśli go nie posiadasz, lub przypomnij hasło

Informed - Internetowa Informacja Medyczna

Alternative content

Wyszukiwarka artykułów:

Anonimowość i dyskrecja podczas odwyku alkoholowego 15-09-2020

Decyzja o podjęciu leczenia alkoholizmu nigdy nie przychodzi z łatwością. Chory boi się zmierzyć z własnymi słabościami, z odstawieniem alkoholu, lecz co najgorsze ma również obawy przed odrzuceniem ze strony społeczeństwa. Często osoby podejmujące decyzję o leczeniu są bardzo zdeterminowane, jednak boją się, że choroba alkoholowa będzie rzutować na ich dalsze życie. Tymczasem podczas odwyku zachowanie anonimowości i dyskrecji to podstawa.

 

Zgodnie z prawem

 

Każdy lekarz ma obowiązek zachowania tajemnicy lekarskiej. Nie może on, bez zgody pacjenta, udostępniać informacji o diagnozie i postępach leczenia choroby nawet najbliższym osobom. Prawo do dyskrecji jest jednym z fundamentalnych praw pacjenta. Wyjawienie informacji osobom trzecim naraża personel medyczny na odpowiedzialność karną. Dotyczy to nie tylko lekarzy, ale i pielęgniarki i opiekunów medycznych. W przypadku odwyku, który odbywa się w ośrodku zamkniętym, lekarze muszą znać personalia pacjenta tak, aby mógł on skorzystać z leczenia finansowanego w ramach NFZ, a dodatkowo lekarz mógł dobrać odpowiednie leczenie dostosowane nie tylko do stopnia zaawansowania choroby, ale i wieku pacjenta czy leków, jakie aktualnie zażywa. Dane osobowe to jednak informacje poufne, podlegające ochronie prawnej.

 

Grupa wsparcia

 

Decydując się na terapię w ramach grupy anonimowych alkoholików każdy uczestnik ma pewność, że jego tożsamość nie ujrzy światła dziennego. Jak sama nazwa wskazuje, jest to grupa zrzeszająca osoby mające problem z alkoholem, jednak pozwala ona zachować pełną anonimowość. Wszyscy uczestnicy terapii to osoby, które są chore, zatem zależy im na wyleczeniu. Co więcej, żadne z nich nie chce mieć problemów w przyszłości spowodowanych chorobą alkoholową. Uczestnicy terapii nie podają swoich danych osobowych do publicznej wiadomości. W większości przypadków danych tych nie trzeba nawet podawać osobie prowadzącej terapię - każdy może skorzystać ze spotkań niezależnie od tego, czy jest to osoba ubezpieczona, czy też nie. Chodzi tutaj o dobro wyższe, jakim jest powrót do normalnego życia.

 

Zachowanie dyskrecji

 

Nikomu, kto wyleczył się, bądź jest w trakcie wychodzenia z choroby alkoholowej, nie zależy na tym, aby społeczeństwo dowiedziało się o jego problemie. Chodzi tutaj bowiem o strach przed odrzuceniem ze względu na alkoholizm. Dodatkowo alkoholikom, nawet tym wyleczonym, zwykle surowo patrzy się na ręce. Istnieje przecież niebezpieczeństwo ich powrotu do nałogu. Tymczasem decydując się na terapię alkoholik zaczyna niejako nowe życie. Może liczyć na dyskrecję zarówno lekarzy, osób prowadzących terapię, jak i osób uczestniczących razem z nim w odwyku. Decydując się na prywatne ośrodki leczenia uzależnień, takie jak na przykład uzaleznienia-terapia.pl dane osoby uzależnionej nie trafiają nawet do systemu. Nikt bez zgody osoby chorej nie ma prawa dowiedzieć się o tym, że jest ona uzależniona.

 

Alkoholicy nie powinni bać się, że ich choroba wyjdzie na jaw. Zwykle jest to jeden z powodów, dla którego nie chcą oni podjąć terapii. Tymczasem nikt niepowołany nie ma prawa dowiedzieć się o chorobie, zatem nie trzeba unikać leczenia w obawie o to, że każdy może się o nim dowiedzieć.

Komentarze