Forum www.informed.com.pl Strona Główna strona główna Internetowej Informacji Medycznej
 

Artykuły  
 FAQFAQ    SzukajSzukaj    UżytkownicyUżytkownicy    GrupyGrupy    RejestracjaRejestracja  
 ProfilProfil    Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości    ZalogujZaloguj  
problemy z oddychaniem
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.informed.com.pl Strona Główna -> Pytania do lekarzy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
shelma2



Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 1

PostWysłany: Pon Lut 15, 2010 10:55 am    Temat postu: problem z oddychaniem Odpowiedz z cytatem

Witam
Od kilku lat mam bardzo podobne objawy, jak opisywane powyżej. Oprócz problemów z oddychaniem, występują również zawroty głowy. Zauważyłem, że problem nasila się w okresie jesienno-zimowym, Czytałem wcześniej, że kilka osób miało niskie ciśnienie krwi przy tych objawach. U mnie jest odwrotnie, ciśnienie w granicach 135-140 i 85-95. Badania krwi w normie, miałem problemy z podwyższonym cholesterolem, lecz po kilku miesiącach diety wszystko wróciło do normy, natomiast problem z oddychaniem pozostał. Jeśli ktoś jeszcze tu zagląda i udało mu sie zdiagnozować przyczyny tych objawów, proszę o pomoc Crying or Very sad
Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mcz181



Dołączył: 29 Wrz 2009
Posty: 2

PostWysłany: Pią Lut 19, 2010 9:14 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie wiem czy to będzie odpowiednie określenie do tych wszystkich naszych problemów zdrowotnych ale fajnie że są takie fora i że człowiek nie zostaje z takimi problemami sam bo wcześniej wydawało mi się że to tylko ja mam takie dziwne objawy. Ogólnie czuje się już dobrze. Od ostatniego czasu miałam zrobione jeszcze kilka badań tj. tomografia głowy, kilka ogólnych badań krwi, moczu, na tarczyce, prześwietlenie klatki piersiowej, usg jamy brzusznej, badanie dna oka i po tych badaniach wyszło mi coś z tarczycą ale to będę jeszcze dokładniej badać i ponoć mam jakąś nerwice z depresją od dwóch miesięcy biore tabletki na tą depresje ale ogólnie to ja jej wogóle nie czuje no może wcześniej troszke. Ku czemu zmierzam. Od lutego 2009 miałam problemy z oddychaniem. Mijały miesiące aż tu nagle grudzień i jakaś nerwica z depresją i teraz się zastanawiam czy te problemy z oddychaniem nie były przez tą nerwice skoro nie licząc tarczycy to wszystkie wyniki mam w normie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
ritulsk



Dołączył: 07 Kwi 2010
Posty: 1

PostWysłany: Sro Kwi 07, 2010 1:55 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ostatnio mocno chorowałem na grypę, zarówno tę normalną jak i żołądkową, w związku z tym spałem prawie całymi dniami. Dziś wyjątkowo czuję się już dobrze i wydaje mi się, że wszystkie nadprogramowe godziny snu się odzywają - zupełnie nie mogę zasnąć. Jest 4 rano a ja nawet nie zmrużyłem oka. Ale to rozumiem, po prostu organizm jest nad wyraz wypoczęty. Aczkolwiek zaobserwowałem problemy z oddychaniem...
Zupełnie jakbym zapomniał jak to się równomiernie i normalnie robi, ale tylko i wyłącznie w pozycji leżącej. Towarzyszą temu podobne objawy co wcześniej wymienione na forum. Ziewanie by zaczerpnąć więcej powietrza i lekki ucisk w klatce, jakby nie można było do końca powietrza nabrać. Zdarza mi się to pierwszy raz. Czy to następstwo tak ciężkiej nocy, bezsenności? Czy zaczynają też mi się objawiać dziwne dolegliwości i należy się tym przejąć? proszę o odpowiedź...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
zanetkasxoxo



Dołączył: 15 Cze 2010
Posty: 1

PostWysłany: Wto Cze 15, 2010 10:07 pm    Temat postu: Oddech Odpowiedz z cytatem

Hej

Ja jestem studentka mam 17lat i mam identyczne problemy, czuje jakby ktos mi stal na klatce, nie moge wziasc pelnego oddechu, tylko ziewanie mi pomaga, czuje sie jak ryba na powierzchni. Do tego jestem wczesniakiem urodzilam sie w 8 miesiacu, i w moje ksiazecze mialam wpisane problemy z plucami czy cos takiego juz nie pamietam a ksiazeczki nie mam bo ja mieszkam za granica. Nie mialam robionych zadnych badan dopiero jutro ide do lekaza na pierwsza wizyte. Mialam wczesniej te dusznosci, i serce mnie kulo ze nie moglam wziasc oddechu i przez krutki czas musialam nie oddychac by to przestalo bolec i po chwili wszytsko wracalo do normy. Wiedz sie tym nie przejmowalam ale teraz mam to juz od jakiegos miesiaca i strasznie mi to przeszkadza bo nie moge sie z chlopakiem wyglupiac, smiac, lub robic jaki kolwiek fizyczny wisilek. Tak jak inne dzieczyny takze jestem bardzo szczupla. Czy mam powody by sie tym przejmowac?Czy to jest cos groznego?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Gloria



Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 398

PostWysłany: Czw Cze 17, 2010 1:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Należy przede wszystkim wykluczyć chorobę serca. Takie objawy mogą być związane np. z wzmożonym stresem i brakiem odpoczynku, wadą zastawki serca, oczywiście należy brać pod uwagę problemy z układem oddechowym z dzieciństwa. Na początek lekarz przerpowadzi z Panią wywiad i zbierze niezbędne informacje, następnie osłucha serce i płuca. Powinien wykonać EKG, rtg klatki piersiowej i ewentualnie echo serca. Po tych badaniach będzie można przybliżyć przyczynę Pani dolegliwości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kobieta123



Dołączył: 17 Sie 2010
Posty: 1

PostWysłany: Wto Sie 17, 2010 7:15 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam. Powiem tak, mam dokradnie ten sam problem, problem oddychaniem, wcześniej dodatkowa pojawił się jeszcze szum w uszach i czarno przed oczami. Jestem szczupła (waga ciała w normie), ciśnienie niskie okolice 95/52, wysokie tętno 80. Byłam u lekarza, który stwierdził że to przez nerwy... i myślę że mogę się z tym zgodzić, bo w czasie kiedy zaczęły się te problemy z oddychaniem, miałam wiele stresu. Miałam robione badania krwi, nie mam żadnej anemii, tylko poziom potasu obniżony. Zaczęłam się zastanawiać, czy moje problemy nie wiążą się ze złym odżywianiem (mało urozmaiconym i rzadkim), brakiem witamin i właśnie potasu, który przecież ma ogromny wpływ na serce.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Gloria



Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 398

PostWysłany: Wto Sie 17, 2010 12:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

U niektórych osób opisane ciśnienie tętnicze krwi tj. 90/60, a w tym wypadku 95/52 może występować i nie wiąże się z żadną patologią. Co do tętna to jest ono prawidłowe, nie wiem w jakich warunkach mierzone.
Jeśli chodzi o zaburzenia oddychania to może to być wynik stresu, zaniżone wartości potasu wynikiem diety. Dobrze jednak urozmaicać dietę o warzywa i owoce, dbać o aktywność fizyczną. Zaburzenia oddychania mogą mieć tez podłoże alergiczne, np. związane z astmą. Dlatego warto skonsultować się jednak z lekarzem osobiście.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
arni321



Dołączył: 11 Cze 2010
Posty: 1

PostWysłany: Nie Paź 31, 2010 8:26 am    Temat postu: Re: hmm Odpowiedz z cytatem

Niestety dolegliwości, o których się tu pisze nie mają nic wspólnego z "Miastenią" Ja również mam problem z oddychaniem i próbuję wyjaśnić przyczynę wymienionych dolegliwości. Niestety lekarze mają małą wiedze na temat różnych dolegliwości i żeby pozbyć się problemu wysyłają pacjętów do specjalistów, a Ci z kolei rozkładają ręce i stwierdzają,że to nerwy itp.
Poruszę temat "Miasteni" Niżej jest opis tej choroby, więc sami oceńcie czy to ma coś wspólnego z naszymi dolegliwościami.

Jakie są objawy choroby?

– Głównym objawem jest osłabienie mięśni, narastające przy powtarzanych ruchach. Przy dłuższym wysiłku może objawiać się całkowitym bezwładem. Objawy męczliwości są nasilone wieczorem. Po odpoczynku zmniejszają się. Osłabienie i męczliwość może dotyczyć różnych grup mięśniowych.

Najczęściej pierwsze objawy dotyczą mięśni gałkoruchowych i mięśni powiek. Wówczas pacjenci skarżą się na podwójne widzenie, opadanie jednej lub obu powiek. Niekiedy choroba ogranicza się tylko do tych objawów – jest to tzw. postać oczna miastenii. Jednak w większości przypadków dochodzi do uogólnienia procesu chorobowego na inne grupy mięśni. I tak osłabienie mięśni mimicznych daje zmęczony wyraz twarzy. Przy próbie uśmiechu obserwujemy wówczas uśmiech poprzeczny, zwany objawem Giocondy. Niedowład mięśni żwaczy uniemożliwia dłuższe żucie pokarmów. Mowa może mieć brzmienie nosowe i zacichać w miarę mówienia lub mieć charakter bełkotliwy. Z kolei niedowład mięśni podniebienia, gardła i języka powoduje trudności w połykaniu, zwłaszcza płynów.

U około 85 proc. pacjentów dochodzi do uogólnionego osłabienia mięśni, w tym również męczliwości mięśni kończyn. Szczególnie niebezpieczne w miastenii jest występujące niekiedy zajęcie mięśni oddechowych, tj. przepony i mięśni międzyżebrowych, co wymaga stosowania w okresie zaostrzenia choroby oddechu wspomaganego, tj. intubacji i podłączenia chorego do respiratora. Mówimy wówczas o przełomie miastenicznym.

W początkowym okresie miastenia podobnie jak inne choroby autoimmunologiczne może przebiegać rzutami i remisjami. Czynnikami wywołującymi pierwsze objawy lub zaostrzającymi chorobę w czasie remisji są: infekcje wirusowe lub bakteryjne, szczepienia, przebywanie w bardzo gorącej temperaturze, stresy, narkoza z użyciem kurary, niektóre leki
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Novakane



Dołączył: 19 Maj 2009
Posty: 4

PostWysłany: Pią Lis 26, 2010 8:35 pm    Temat postu: witam ponownie Odpowiedz z cytatem

Witam Was ponownie,
minęło sporo czasu od moich wpisów na forum. Zobaczcie co pisałem (na 5 podstronie) i wyobraźcie sobie, że byłem pare dni temu u lekarza - pulmonologa w podziemnym ośrodku rehabilatycjyjno-leczniczym w kopalni soli w Wieliczce. Miałem przeprowadzoną spirometrię. Wynik wyszedł w normie. Jednak pani przeprowadzająca badanie zapytała mnie czy miałem podawany lek rozkurczający (w domyśle przy poprzedniej spirometrii przed kilkoma laty). Rzekłem, że nie i pani przeprowadziła inhalacje czegoś na oskrzela. Później druga spirometria i wyobraźcie sobie, że Pani pulmonolog - specjalista od chorób płuc stwierdziła, że mam ASTME OSKRZELOWĄ! Nie chciało mi się wierzyć, gdyż przed 8 laty zarzekano mi się astmy na pweno nie mam, raczej to z nerwów. A tu patrz.. mało tego. Pani doktor twierdzi, że jest pewna, że ewentualnie daje sobie 2% marginesu błędu.
Sytuacja paradoksalna - ucieszyłem się, że jestem chory (że ktoś kto w końcu nazwał i może wie jak wyleczyć). Męczyłem się tyle lat i na usta ciśnie mi sie jedynie pytanie dlaczego 8 lat temu młodemu chłopakowi NIKT nie poradził konsultacji pulmunologa??? badali serce, spirometria byłą w normie (pare dni temu też)... nie możemy polegać i bezgranicznie ufać pOLSKIEJ służbie zdrowia, musimy tylko umięjętnie z niej korzystać. Pani doktor przepisała mi lek, zobaczymy co się będzie działo.
Pozdrawiam wszystkich
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Janko123



Dołączył: 04 Gru 2010
Posty: 1

PostWysłany: Sob Gru 04, 2010 9:10 pm    Temat postu: mam to samo.. Odpowiedz z cytatem

Novakane mam to samo, bardzo fajnie że udało ci się nakierować mnie i innych ludzi gdzie powinni się udać bo nie znajdziesz lekarza który z miejsca stwierdzi co ci dolega, pójdziesz do 4 każdy powie ci co innego...
Może mógłbyś/aś zostawić mi jakiś namiar na siebie wysyłająć na pw. Jakie leki ci przypisali ? są efekty leczenia ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
magda123



Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 1

PostWysłany: Sro Lut 16, 2011 1:08 pm    Temat postu: to samo Odpowiedz z cytatem

Witam wszystkich

Chciałam powiedzieć, że mam takie same objawy. Nie mogę zaczerpnąć normalnie powietrza, najlepiej wychodzi mi to ziewaniem, chociaż nie zawsze czuję po tym ulgę. Jak piszecie - koszmar. Innych objawów chorobowych raczej nie mam.

To wszystko zaczęło się, kiedy byłam dzieckiem - najpierw w wieku 10 lat, potem na chwilę przeszło, potem znowu wróciło w wieku 13 lat i trwało przez 4-5 lat. Wtedy mama wzięła mnie do lekarza, dostałam skierowanie do pulmunologa - cieszącego się dobrą opinią. Tam przeprowadzili na mnie b. dużo różnego rodzaju badań (nazw nie pamiętam), łącznie z badaniami na alergie. Badania oczywiście nic nie wykazały, dostałam leki na astmę, ale nie pomogły. Później zaczęłam studiować i zmieniłam miejsce zamieszkania. Wszystko ustało, nawet nie wiem kiedy. Miałam spokój przez dobrych kilka lat. Teraz znowu zmieniłam mieszkanie i po jakiś 2 miesiącach w nowym miejscu objawy znowu powróciły. W związku z tym zaczęłam się zastanawiać, czy jednak nie ma na to wpływu coś, co było u mnie w domu i w tym mieszkaniu. Niestety nic nie przychodzi mi do głowy. Czy ktoś z Was zaobserwował coś podobnego, że zmiana miejsca przebywania wpływa na poprawę, bądź pogorszenie stanu? Poza tym niedawno byłam ze znajomymi na wyjeździe, nad oceanem - tam również czułam się dobrze. Nie od razu, ale po paru dniach. Wróciłam - objawy wróciły.

Poza tym dużo z Was pisało, że są osobami szczupłymi, ja również jestem - nawet za bardzo. Nie ważne ile zjem, nie tyję. Uprawiałam również prawie całe życie sport - głównie gra w kosza.

Wydaje mi się, że jednak jest coś, co łączy te wszystkie objawy.

I jeszcze jedno: moja mama też swojego czasu miała takie problemy z oddychaniem - wtedy miałyśmy je w tym samym czasie (mieszkanie w domu), ale jej to przeszło i nie wraca.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Novakane



Dołączył: 19 Maj 2009
Posty: 4

PostWysłany: Pią Mar 18, 2011 9:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witajcie,
Janko123, każdy lekarz powie Ci coś innego - jak sam zauważasz. Jeśli chodzi o pulmunologa z kopalni to przepisała mi Singulair w tabletkach i Ventolin wziewny doraźnie. To co się naczytałem o singulairze i skutkach ubocznych w internecie to aż strach było go brać, ale jakiś czas go stosowałem. Nie wiem czy to moja podświadomość ale czułem jakbym przeżywał wszyskie efekty niepożądane a lista jest baaardzo długa. Uwierzcie mi, czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Od bezsennośći przez drętwnienie kończyn po myśli samobójcze. Nie zażywałem go wprawdzie długo ale nie poczułem żadnej poprawy. Przestałem go brać. VEntolin też miał generalnie przynosic ulge w stanach duszności - niestety mi nie przynosił. No cóż... miałem iść na konsultacje po miesiącu. Wybrałem się do szpitala uniwersyteckiego w Krakowie do innego pulmunologa a także do alergologa. Alergii nie mam - więc alergiczna postać astmy odpada. Spirometrie mam ponad przeciętną.. Natomiast Pani pulmunolog stweirdziła po wywiadzie ze mną ze moje objawy (permanentne duszności przy i po wysiłku) to typowe objawy dla astmy wysiłkowej. Ciekawe jest to ze pani pulmunolog ze szpitala zdziwiła się diagnozą pani z kopalni. Mówiła ze ona tej podstwie co ona nie stwierdziła by astmy - za mała, wręcz niezauważanlna zmiana po podaniu leków rozkurczowych. I bądź tu człowieku mądry. Powiedziała mi, ze singulair to słaby lek i przepisała mi wziewny Seritide Dysk. Powiedziała ze po 2 tyg powinienem poczuć juz poprawe. Powiedziała nawet ze normalnie bede móg ćwiczyć na siłowni. Zobaczymy co z tego bedzie. teraz wróciłem na siłownie, zażywam juz tydzien i wydaje mi się wstępnie ze to może pomóc. zobaczymy. bede pisał o efektach.
Magda123,
Miałem podobnie, najgorzej jak wróciłem z polski do anglii (kiedy tam pracowałem) - myślałem ze umre normanlie - nie moglem zlapac powietrza. wyjezdzalem na wakajacie to jakbym o tym zapominal i zadnych doelgliwosci. u mnie to, jak zauwazyelm, jest zwiazane głównie z wysiłkiem fizycznym (porażka bo chce byc bardzo aktywny). Więc nie dam sie i bede walczył. Przez te wszsytkei lata wiem jedno - duzo zalezy od naszego nastawienia. Trzeba myslec pozytywnie choc czasem jest ciezko nie mozemy sie poddawać. Trzeba sluchac lekarzy ale wierzyc tez sobie i swoim odczuciom i doswiadczeniom zw. z dolegliwosćiami. Niestety lekarze czasami traktuja nas (pacjentów) taśmowo jak chińczyk w fabryce.. następny... następny itd. więc powodzenia i do "uslyszenia"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
darekw



Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 1

PostWysłany: Wto Kwi 12, 2011 9:11 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szanowni Państwo,

Trafiłem do tego wątku, szukając informacji o objawach, które mie co jakiś czas nawiedzają. Nie będę się rozpisywał, gdyż w zasadzie są to takie same objawy, jak Wasze. Dodam tylko, że zaczęło się, gdy się porządnie zdenerwowałem w pracy i już tak zostało. To było ze dwa lata temu. Po jakimś czasie przeszło i miałem z półtora roku spokoju. Teraz znowu mi się zaczyna. Miałem robioną spirometrię i EKG. Wszystko w normie. Najbardziej prawdopodobnym tropem wydaje się ten nerwicowy. Niestety, poza tym pierwszym razem, nie widzę korelacji między faktem zdenerwowania się a problemami z oddychaniem.

Czy może komuś z dawnych bywalców wątku udało się ustalić faktyczną przyczynę problemów?

--
Pozdrawiam,

Darek W.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ali13



Dołączył: 14 Kwi 2011
Posty: 1

PostWysłany: Czw Kwi 14, 2011 4:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam serdecznie. Ja też gdzieś od miesiąca mam problem z oddychaniem. Z tym, że w moim przypadku trwa to cały czas bez względu na miejsce pobytu i stan emocjonalny. Lekarz rodzinny zlecił mi EKG i spirometrię- badania w normie, więc padło stwierdzenie,że jest to objaw nerwicowy i dostałam REXETIN. Po zapoznaniu się z ulotką zastanawiam się czy oby na pewno powinnam brać taki lek.
Będę bardzo wdzięczna za pomoc.
Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
shogun



Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 1

PostWysłany: Czw Cze 02, 2011 9:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witajcie
U mnie ten problem zaczął się po pływaniu na basenie. Podczas pływania (kraulem) zawsze pojawiało się właśnie takie uczucie pustki (jak sądzę dlatego że wdech jest szybki i płytki i -u mnie- raczej dolnymi partiami płuc, a wydech stosunkowo długi). Przy nawrotach robiłem głębszy wdech, a po skończeniu pływania oddech wracał do normy. Po około 3 miesiącach dosyć intensywnego pływania, po wyjściu z basenu oddech nie powrócił do normy. Czułem się jakbym ciągle pływał i przez to potrzebował brać głębokie przeciągłe wdechy by wypełnić górną część płuc.

Trochę dziwi mnie wynik mojej gazometrii. Spirometrie mam ponad przeciętną ale gazometrię mam dosłownie na dolnej granicy, pulmunolog nie widział w tym nic nadzwyczajnego. Macie podobnie?

Mam też pytanie, czy przed wystąpieniem tego problemu z uczuciem pustki w płucach mieliście jakieś problemy z częstym ziewaniem, ale takie powiedzmy normalne? Ja np mam 26 lat, problem opisywany na tym forum mam od 2 lat, ale już w liceum często ziewałem, na zajęciach karate, językowych, jogi, na mszach czy w barach siedząc z kolegami. Nie był to problem z dusznością czy uczuciem pustki w płucach, po prostu dużo ziewałem, szczególnie w zamkniętych pomieszczeniach i na wszelkiego rodzaju "zajęciach".

Czy ktoś był badany pod względem neurologicznym (nie nerwowym)? I czy macie tzw tiki nerwowe? Ja szczególnie od kilku miesięcy mam często coś takiego zwłaszcza w obrębie klatki piersiowej i szyi. Tiki miałem od dziecka, ale pojawiały się sporadycznie i dany "tik" trwał przez powiedzmy miesiąc i przechodził. Po dłuższym czasie pojawiał się inny i też przechodził.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.informed.com.pl Strona Główna -> Pytania do lekarzy Wszystkie czasy w strefie GMT
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 6 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group